środa, 3 czerwca 2009
OLEJ SELECTORA!
Ha! a wydawałoby się, że legendarny kolektyw Dance Or Die nigdzie już nie zagra. A jednak. Od wczoraj bardzo intensywnie za konsoletą i miksuje winyle jedna druga densordaj. Gdzie? Na najlepszym polskim festiwalu. Nie pamiętam nazwy, coś tam z jakimiś rodzicami na wakacjach w nazwie. Nie powiem, jest bosko. Pogoda dopisuje, okna zamknięte i rolety spuszczone. Pierwsze wymioty, zgniłe truskawki, gwiazdorski line-up i przytrzaśnięte palce. Muzycznie - zajebiście. Scrobbling na pełnej kurwie i heroiczne próby zachowania ciszy nocnej. To wszystko kłamstwo - jest słabo. Siedze tu sam i boje się duchów. Wybierz swoją wersję i pomarz, że dostałeś zaproszenie. heil.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
"Czytałem te książki z zamkniętymi oczami..." yeeeeah :)
OdpowiedzUsuńmarzę, że dostałam zaproszenie.
OdpowiedzUsuń2009
OdpowiedzUsuńgrajta! to przyjedziemy z wawki na prawdziwa balanszkę! tutaj kiepskie balety. cocaine cowboys i ich mary sue się wożą hummerami po centrum.
OdpowiedzUsuńchcemy tłuc szkło do Hazela!