sobota, 21 lutego 2009

Tęskniliście za nami?

Kolektyw didżejski spełnil swe zadanie - żaden krakowski klub już nie chce nas gościć. Nie rozumiem, dlaczego? Czy nikt już nie docenia starego, dobrego rokendrolowego stylu, rzucania szkłem, całowania z nieodpowiednimi osobami po kątach, darcia mordy i ogólnego rozpierdolu? Schodzimy do podziemia, schodzimy na margines.

Ostatnimi czasy zaliczyliśmy najlepszą imprezę ever na 2a/7 oraz prawdziwe zło na Cold Lady. Czujemy się piękni, czujemy się młodzi, czujemy się źli. Koniec ery emo. 2009 to nasz ulubiony rok. Były tańce przy King of the Rodeo, było wykradanie niewinnym ludziom zawartości kurtek, była nielegalna wódka i ogólne staczanie się, czyli tak, jak lubimy najbardziej.

Czy będziesz z nami marginesem społecznym?