wtorek, 6 stycznia 2009

jedni rzucają palenie, a drudzy...



Nowy rok. Nowy, nowy, nowy got. Zmieniłem się. Już nie w głowie mi harce i swawole. Dojrzałem - jestem dorosły. Nie oznacza to, że się zakochałem czy tam rodzine chcę założyć. Nic z tych rzeczy. Swoje życie pragnę poświęcić nauce. ścisłej oczywiście. To moje ostatnie słowa na tym blogu. żegnajcie.


Ja zaś nie zmieniłam się wcale. Nadal kocham pana Teslę i pragnę tatuażu z jego nazwiskiem. Jutro świętujemy jego urodziny. My na spotkaniu redakcyjnym PIANY, wy możecie w Gorączce. To jedne z wielu moich przyszłych słów na tym blogu. Witajcie. Karu.

5 komentarzy:

  1. no to miałam na mysli. glupi.

    OdpowiedzUsuń
  2. a może ci chłopcy zza ściany właśnie tą okazję świętowali...

    OdpowiedzUsuń
  3. "Nowy, nowy, nowy got"
    kurwa, dobrze, że mam w 100% sprawne zwieracze, bo bym się posikała!

    OdpowiedzUsuń
  4. tesla? znam! to ten co wymyslil silnik diesla i swiece lojowa.

    OdpowiedzUsuń